Ad Astra 2019

admin25 stycznia, 2020

Gdzie obejrzeć cały film Ad Astra (2019) online?

Pojawiły się różne filmy science fiction o osobach, które musiały pójść w głąb pokoju, aby odkryć fakty, ale żadne z nich nie przypominało Jamesa Graya, który oszałamia „Ad Astra”. Ta gruba i bogata na zewnątrz „Ad Astra” może nie działać dla osób poszukujących wrażeń związanych z aktywnością / przygodą – jest bardziej „Solaris” niż „Gravity” lub „Marsjanin” – ale robi coś niesamowitego pod powierzchnią, wypełniając jako ocena męskości, artykuł wstępny o tym, jak zostaliśmy naszymi ojcami, a nawet może być czytany jako poszukiwanie zaginionego Boga. Jest to rzadkie, niuansowe opowiadanie, zabezpieczone jedną z najlepszych wystaw Brada Pitta i zadziwiającymi specjalistycznymi komponentami na każdym poziomie. To niezwykły film.

Roy McBride (Pitt) jest najfajniejszym mężczyzną w skafandrze. Wcześniej, a nie później, gdy podróże kosmiczne stopniowo dominują, McBride jest niesamowity jako ktoś, kogo BPM nigdy nie przekracza 80, w każdym razie, kiedy spada na Ziemię, jak to ma miejsce we wczesnej scenie. Powodem tego wzniosłego skoku ze szczytu, który rozpoczyna się od najwcześniejszej przestrzeni scenicznej, jest powódź, która dziesiątkuje całą planetę, mordując wiele osób. Kombinezony odpowiedzialne za badanie kosmiczne informują McBride, że podążyły za źródłem powodzi z powrotem do wroga sprawnego gadżetu znajdującego się w pobliżu Neptuna, który jest po prostu ostatnim miejscem, w którym ktokolwiek otrzymał powiadomienie z popularnego projektu Lima. Ich celem było dotrzeć do najdalszego zasięgu naszego bliskiego układu planetarnego i rozejrzeć się po pozostałej części wszechświata, próbując odkryć mądre życie. Co więcej, przypadkowo został kapitanem taty Roya, H. Clifforda McBride’a (Tommy Lee Jones). Od dłuższego czasu Roy akceptował, że jego tata nie żyje, ale teraz może nie tylko żyje, ale stoi za atakiem na Ziemię. Zostaje wysłany na Marsa, aby spróbować porozmawiać z tatą, który przez długi czas uważał za martwego, w nadziei, że odpowiedź pozwoli im wskazać jego obszar międzygwiezdny.

Naturalne fiasko, być może wywołane przez twórcę, który zaginął, ponieważ świat stracił oczekiwania – ścisła, celowa anegdota zainstalowana w „Ad Astra” jest całkowicie jasna, że ​​nie ma szansy, że jej szukasz, ale nigdy nie przedstawiała się w taki sposób, aby odwracała uwagę krytyczność filmu. W science fiction często chodzi o poszukiwanie znaczenia, ale ten naprawdę opowiada o misji człowieka, by odkryć Tego, który go stworzył, i znaleźć kilka rozwiązań, w tym dlaczego nas porzucił. Wycieczka McBride’a zabiera go najpierw na Księżyc, który szybko został przemyślany jako fikcja, łącznie z Subwayem, a następnie na Marsa, który jest najdalszym lądem tego człowieka, który skolonizował. Podobnie jak w ostatnim filmie Graya „The Lost City of Z”, jest element tego, jak wycieczka i śledztwo zmieniają człowieka. Legenda o idealnym BPM zaczyna odczuwać bicie serca, gdy opuszcza pociechę codziennej praktyki i domu, a wraz ze wzrostem stawek przygody. Co więcej, Gray nigdy nie traci ludzkiej bliskości swojej historii, przywiązując nas do POV McBride’a, spotykając się z tym, co robi i wiedząc, co robi. Rezultatem jest film, który wydaje się zarówno ogromny, jak i bardzo blisko domu ze swoimi poddanymi, co nie jest prostym osiągnięciem.

Staraj się mnie nie rozumieć, podczas gdy jest to głęboko filozoficzny film, który zawiera dodatkowo tradycyjne elementy działalności i to, co wydaje się być prawdziwą stawką podczas wycieczki McBride. Osoby przechodzą. Osoby popełniają błędy. Jednostki są wąskie, przerażone i wygłodniałe. Wydaje się, że doświadczenia McBride z innymi podczas jego wycieczki, w tym z postaciami granymi przez Donalda Sutherlanda i Ruth Neggę, mają na celu rozjaśnić ludzkość w nim. Idealny człowiek, który spadł na Ziemię, staje się wadliwy, gdy zbliża się coraz bardziej do swego stwórcy i widzi wady ludzi wokół niego.

Poprzez wszystko Pitt przekazuje entuzjastyczny i fizyczny ładunek na jednej z najbardziej niepozornych i bezwysiłkowych wystaw swojego powołania. Tona kadry kierowniczej byłaby nadmiernie oczarowana wzniosłością otaczającej go przestrzeni lub subtelnościami podróży międzygwiezdnych, jednak Gray pozwala kamerze czekać na maniery, których żaden inny wódz tak naprawdę nie miał, i prowadzi to do tego, co rzekomo Pitt najbardziej kłopotliwa prezentacja. Pitt unika pompatycznych decyzji na każdym kroku, ale dodatkowo nie popełnia błędów w drugą stronę i nie sprawia, że ​​McBride jest zbyt odległy. To bezbłędnie wyrównana prezentacja. Dzięki pracy tutaj i w „Coś w odległej przeszłości… w Hollywood” 2019 jest najlepszym rokiem jego profesji. Oba są przykładowymi wystawami i na tak zupełnie różne sposoby przedstawiają jego niedoceniony zasięg jako postać na ekranie.

Oczywiście, podobnie jak w przypadku wszystkich filmów Graya, kunszt tutaj jest najwyższej klasy. Kruche wykorzystanie cieniowania w różnych obszarach filmu, od wysokiego kontrastu Księżyca po skorodowaną czerwień Marsa i przeszłość, tworzy fascynującą paletę wizualną, a zdjęcia Hoyte Van Hoytema przez pewien czas odzwierciedlają jego pracę nad filmem „Międzygwiezdny” „nawiasem mówiąc, dostosowuje oburzające zbliżenia zawoalowanych kosmicznych podróżników z ogromem przestrzeni. Również szczególnie silny jest wynik Maxa Richtera, który w ten czy inny sposób jest jednocześnie osobiście szokujący i nienawistny.

Jesteśmy w czasach, które niektórzy nazywają science fiction highbrow, ponieważ filmy takie jak „Grawitacja”, „Wygląd” i „Międzygwiezdne” przynoszą ogromne korzyści i zdobywają znaczące wyróżnienia. Wydaje się, że nie jest prawdopodobne, aby „Ad Astra”. Jest to utwór zbyt dziwaczny, aby kiedykolwiek stać się znaczącym hitem w branży filmowej, i jest wypuszczany przez studio w ruchu, gdy zmienia się na własność Disneya. W każdym razie czas poświęci się filmowi Graya. Może się to zdarzyć później, ale mówi coś, co będzie konsekwentnie obecne w naszej misji znaczenia w świecie, w którym czasami wydaje się, że to, co zwykliśmy wprowadzać do sprzedaży i na którym polegamy, nigdy więcej nas nie pociesza. „Ad Astra” porusza się głęboko z liniami i myślami w ostatnich scenach, które oddały moje uczucia w manierach, których wcale nie oczekiwałem. Okazujcie temu powściągliwość. Włóż w to zasoby. Cel zasługuje na wycieczkę.

Udostępniono0
Możliwość dodawania komentarzy jest niedostępna.
error: Content is protected !!