Bad Boys for Life 2020

admin15 stycznia, 2020

Bad Boys for Life (2020) Recenzja w CDA-TUBE.pl

W momencie, w którym pojawia się Bad Boys for Life, detektyw Michael „Mike” Lowrey (Will Smith) jest zagrożony sytuacją w wieku średnim. Zaczął gryźć kurz, zmieniając się w szarą kozią bródkę, muskularne koszule i błyszczące pojazdy, które wydają się szlochać o pomoc bardziej niż cokolwiek innego. Sam film jest w trudnej sytuacji. Musi być bardziej dorosły niż jego poprzednicy – lub, w każdym razie, rozwijać się jako zakład, który w centrum stanowi asortyment tropów policjantów amigo z lat 80., przepakowanych stylem rantingu Michaela Baya – może być – jednak nie dokładnie w tym słodkim miejscu między chichotaniem na własne szaleństwo a traktowaniem emocjonalnych minut z głębią, na jaką zasługują. W końcu Bad Boys for Life sprawia, że ​​jest szokująco wciągającym spin-offem (nie więcej, ale nie mniej), który nie w pełni promuje markę Bad Boys.

Film zaczyna się od detektywa z Miami Marcusa Burnetta (Martin Lawrence), obecnie świeżo opieczętowanego dziadka lub Pop-Popa (jak lubi się go nazywać), informującego swojego wieloletniego wspólnika Mike’a o swoim celu rezygnacji, w dużej mierze z ostatnich alarm Nauka Lawrence’a i Smitha na ekranie pozostaje tak popularna jak zawsze w Bad Boys for Life i trudno jest zaakceptować, że para przeszła przez te wszystkie lata współpracy od czasu, gdy widzieliśmy je w Bad Boys II w 2003 roku. Ostrożnie, film nie próbuje wyobrazić sobie, że artyści są w średnim wieku dojrzałymi ojcami w ich prawdziwym życiu i skłania się ku niemu, hipnotyzując ich niezdolność do powtarzania pracy, którą rozpoczęli 25 lat temu, dla zamierzonego efektu komediowego. Takie podejście Grumpy Old Bad Boys prawdopodobnie nie zadziała dla wszystkich, z wyjątkiem tego, że zachowa swoją nową kontynuację od poczucia się jak nielegalne przedsięwzięcie pozwalające Lawrence i Smithowi zapamiętać ich błyskotliwe dni.

Rzeczy zmieniają się, gdy Mike zostaje zastrzelony i prawie zamordowany przez zaskakującego profesjonalnego zabójcę, zmuszając (nigdy więcej) „nieprzeniknionego” analityka do walki z własną śmiertelnością i zmierzenia się ze złymi duchami swojej przeszłości. W każdym razie, aby to zrobić, Mike powinien współpracować ze swoją dawną ognistą Ritą (Paola Núñez) i drużyną AMMO, grupą tysiącletnich gliniarzy (granych przez Vanessę Hudgens, Charlesa Meltona i Aleksandra Ludwiga), którzy, w przeciwieństwie do tego, do swojego młodzieńczego siebie, postępuj uczciwie i wykorzystuj zaawansowaną technologię z epoki, aby powstrzymać się od robienia bezcelowego, niezamierzonego odrzucenia. Chociaż jest niezaprzeczalne, że grupa AMMO została tu włączona, aby pomóc w stworzeniu potencjalnego Bad Boys 4, robią czarującą folię dla Mike’a, a na koniec Marcusa, szczególnie Meltona z Riverdale jako aroganckiego Rafe’a. Niemniej mniej owocna jest wątkowa wątek fabularny, który uczy się o zniesieniu prosto lub o jednym z dramatów, które Marcus spędza dzień oglądając po przejściu na emeryturę. Bad Boys for Life przypisuje się trzem różnym autorom (Chris Bremner, Peter Craig i jego jednorazowy dyrektor, Joe Carnahan), co może wyjaśnić, dlaczego jest to coś w rodzaju pomieszania konta wewnątrz i na zewnątrz.

Para filmowców Adil El Arbi i Bilall Fallah przejmują rolę szefów Bay of Bad Boys for Life, chwytając styl, który na wiele sposobów można streścić jako „Michael Bay-light”. W tych okolicznościach naprawdę warto być wdzięcznym. Jak każda osoba, która oglądała jego trwający film Netflix, 6 Podziemia, może się uwierzytelnić, szef Bay stał się w istocie satyrą, a zasługą Arbi i Fallaha jest to, że kierują tą kontynuacją z dala od seksizmu, fanatyzmu i bezgranicznie zmienionej działalności związane z „Bayhem”, jednak w stopniu, który można racjonalnie oczekiwać. Bad Boys for Life nie dzieli się na dzieleniu dowcipów o skłonności Marcusa do bycia prostym frytownicą, ale dodatkowo bierze się pod uwagę pewne szczere uczucie w środku jego zestawu elementów i zdaje sobie sprawę z tak dużej głębi bohaterów, jak to może być normalne. Prawdziwa wystawa jest nadal pełna krwi i promieni słonecznych, ląduje gdzieś blisko dziwnie bezmyślnej anihilacji Bad Boys II i wspaniałej ugody głównych Bad Boys (niezależnie od tego, czy kierownictwo i ich DP Robrecht Heyvaert wahają się w dowolnym momencie, w którym próbują i zduplikowany strzał Baya z niskim zakrętem).

Bad Boys for Life nie wymyślił, jak naśladować „Szybcy i wściekli” przykład i odtworzyć bardziej ugruntowaną działalność na czas, w którym rządzą superbohaterowie i budowanie świata, ale pokazuje, że jest to jeszcze miejsce dla dwóch kryminologów z Miami, którzy „ po prostu próbując ulepszyć świat. Sukces stopniowo odnosi się do parodii o walce Mike’a i Marcusa, aby zrozumieć, czego potrzebują w życiu (ponieważ konfrontują się z północą lub pięćdziesięcioma), z inteligentną dramatyzacją Mike’a radzącego sobie z obrażeniami i pomyłkami, choćby dlatego, że ostatnia fabuła próbuje rozwinąć fabułę, która, szczerze mówiąc, nigdy nie była tak naprawdę w pierwszych dwóch filmach Bad Boys. W każdym razie, jako potencjalny i równie prawdopodobny odesłanie do tego zakładu, jest on zupełnie nieoczekiwany. Oczywiście obecnie w Hollywood nie ma nic nadzwyczajnego, a film szczególnie zachęca do kolejnego spin-offu, na wypadek, gdyby tłumy zdecydowały się na ostatnią, ostatnią przejażdżkę z Lawrence’em i Smithem. Po tym mogą potrzebować.

Udostępniono2
Możliwość dodawania komentarzy jest niedostępna.
error: Content is protected !!