Gloria Bell 2018

admin23 stycznia, 2020

Gdzie obejrzeć cały film Gloria Bell (2018) online?

„Gloria Bell”, najnowsza od chilijskiego szefa Sebastiána Lelio, jest przeróbką jego nagrodzonej w 2013 roku „Glorii”, właśnie przeniesiono tę działalność z Santiago do Los Angeles. Ponieważ pierwsza „Gloria” jest wciąż rześka, intrygujące jest obserwowanie, co zostało poprawione (lub nie) od pierwszego; przypomina dwie kreacje Heddy Gabler, w których różne postacie na ekranie przenoszą swój własny zwrot do naturalnego materiału. Paulina García grała Glorię po raz pierwszy, a jej prezentacja ustanowiła przełomowe połączenie: jej ogromne okulary, jej pełny chichot, sposób, w jaki poruszała się w klubie – przez cały czas wyrażając zadowolenie i przygnębienie. W „Glorii Bell” rolę tę gra Julianne Moore i jest ona dla niej cudowna. W niektórych minutach „Gloria Bell” jest po prostu o ostrożnym odwróceniu pierwszego, w opracowywaniu ujęć i zmienianiu decyzji, nawet w dyskursie (treść została współkomponowana przez Alice Johnson Boher i Lelio), ale metodologia zawiera wystarczającą świeżość sprawia, że ​​„Gloria” to jedyne w swoim rodzaju spotkanie, zabawne i nieco chaotyczne. Wrak jest autentyczny.

Gloria (Julianne Moore) jest oddzielona od około 12 lat. Pracuje dla organizacji zajmującej się ochroną i ma dwoje dorosłych dzieci, które żyją własnym życiem. Około wieczora idzie do klubu tanecznego, biorąc pod uwagę ponad 50 zestawów. Ona chce się ruszyć. Jest dostępna na spotkania z mężczyznami; to jest powód, dla którego tam jest. Jednak jej mentalność nie jest tęsknotą za panną Lonelyhearts. Nie chodzi o to, że jest w porządku, że jest oddzielona od wszystkich innych lub że nie potrzebuje ani nie potrzebuje mężczyzny. Jest w niej coś, co przeżył. Jej punkt widzenia jest idealistyczny i zabawny. Jeździ tam i z powrotem do pracy, wtrącając się do swoich głównych melodii dochodzących z radia. Pozostawia długie wiadomości w wiadomościach telefonicznych swoich dzieci, kończąc na: „It’s Mom”. Jej dziecko (Michael Cera) jest kolejnym tatą, jednak jego lepsza połowa lub ukochana nigdy nie jest blisko. Jej mała dziewczynka (Caren Pistorius) jest wychowawczynią jogi, która zaczęła wyglądać jak wszystkie gwiaździste oczy na poważną surferkę ze Szwecji.

Pewnej nocy w klubie tanecznym Gloria spotyka Arnolda (John Turturro), oddzielonego od poprzedniego roku, podobnie jak dwoje dorosłych dzieci. Gloria i Arnold nie tyle „odpalają”, ile decydują się nawzajem. Mają stosunek, rozmawiają, on ogląda jej sonet, grają w paintball. Tymczasem życie toczy się dalej, a „życie toczy się dalej” w części „Gloria Bell” jest jedną z jego charakterystycznych cech. Sceny nie czekają zbyt długo. Lelio przenosi nas do następujących rzeczy. Są okoliczności, że niestabilny sąsiad Glorii jest towarzyszem, który obawia się o rezygnację (grana przez niezrównaną Barbarę Sukową, uniwersalna sensacja w „Berlin Alexanderplatz” i „Loli” Rainera Wernera Fassbindera, podobnie jak nieregularne przekąski z mamą (Holland Taylor). Uwzględniono kilka transakcji – dotyczących bombardowania, broni palnej i zmian środowiskowych – być może, aby film stał się coraz ważniejszy lub zamerykanizowany. Te transakcje naprawdę wystają.

Julianne Moore może być mistrzynią oderwania (jak w „Bezpiecznych”, „Godzinach” lub „Nocach Boogie”, gdzie głos córki Amber ukrył mękę zbyt ekstremalną, by nawet pomyśleć o wieczornym rozpoznaniu). Tak czy inaczej, Moore może być również drażliwy i chaotyczny, jak w „Magnolii”, „Mapach do gwiazd” lub „Co Maisie wiedziała”. Jest w domu w wielkim stylu, jako „A Long Way From Heaven”, a ponadto w delikatnej autentyczności, podobnie jak jej nagrodzona Oscarem realizacja w „Still Alice”. Radość z jej prezentacji w „Glorii” polega na tym, że chodzi przede wszystkim o bycie „w tym czasie”, niezależnie od tego, jaką może być ta minuta. Moore jest nieograniczony, pospieszny, złożony. Nigdy nie dzieje się z nią tylko jedna rzecz. To ciągle kilka rzeczy, może cztery. Jej oczy za okularami są za każdym razem bystre, a jej chichot jest gotowy i gotowy. W każdym razie jednak są chwile, kiedy otwiera się przerwa, odsłaniając jej opuszczenie, tęsknotę, by komuś przekazać swoje życie. (Jedna taka minuta ma miejsce w ostatniej scenie, kiedy Laura Branigan krzyczy „Gloria” z głośników i pomimo faktu, że cały wygląd zniknął natychmiast, jest to przeczucie.) Tam właśnie Arnold patrzy na nią długą balladę Claudio Bertoni i od samego początku chichocze, gdy on przegląda, w świetle tego, że słowa są interesujące. Tak czy inaczej, stopniowo, maleńkie ruchy, a ona do końca płacze. To porywająca gra aktorska.

Arnold znajduje się w najsłodszym miejscu Turturro jako postać na ekranie, a sentymentalny kąt pozwala mu na rysowanie tych różnych odcieni, których nie regularnie znajduje w dobrym tempie. W pierwszym Arnold był przyzwoity o 15, 20 lat bardziej przyprawiony niż Gloria. Tutaj jest przyjacielem, dodając do dopasowania coś nieco niebezpiecznego. Turturro, nigdy nie niechętnie wyglądający okropnie, bezsilnie lub niepewnie, nadaje nam charakter tak charakteryzujący się tym, że jego rodzina „go wymaga”, że tak naprawdę kieruje jego życiem. Wygląda na ściganego, przyłapanego. Turturro tworzy przestrzeń dla różnorodnej natury i niejednoznaczności.

W „Glorii”, „Fantastycznej kobiecie”, „Nieposłuszeństwie”, a teraz „Glorii Bell”, Lelio wykazuje ożywcze zainteresowanie – pomysłowy rodzaj współczucia – o spotkaniach kobiet. Myśli o tym, jak może wyglądać w pewnych okolicznościach, jaki świat może przypominać przypadkiem, że jesteś 50-letnią rozwiedzioną osobą wyruszającą do klubu tanecznego w Santiago lub transseksualistką, która próbuje zdobyć zmarłą ukochaną rodzina cię rozpoznaje lub doświadczasz namiętnych uczuć wobec ukochanego towarzysza w naszej obecnej rzeczywistości, w której tak się nie dzieje. Od czasu do czasu jego dotyk był nieco przytłaczający, ale tutaj – w pierwszym i w „Gloria Bell” – jego dotyk jest pióropuszem. Pozostałe szczegóły nie są powiązane. Kilka okoliczności nie zostało ustalonych i nie wszystkie miejsca są powiązane. To, co najlepsze w „Gloria Bell”, to sposób, w jaki nie jest ona popychana przez fabułę lub przez jedną pilną sprawę. „Gloria Bell” jest przez nią podekscytowana.

Udostępniono0
Możliwość dodawania komentarzy jest niedostępna.
error: Content is protected !!