John Wick 3 2019

admin24 stycznia, 2020

Gdzie obejrzeć cały film John Wick 3 (2019) online?

W „John Wick: Rozdział 3 – Parabellum” znajduje się wiele ekscytujących sekcji, jednak jest to migawka prawdziwej motywacji – gdy zdasz sobie sprawę, że jesteś w rękach producentów, którzy są zdeterminowani, aby tworzyć pracę umysłową, stylową i wizja – przychodzi zwykle wcześnie. Nasza legenda, głęboki profesjonalny zabójca John Wick (Keanu Reeves), przebywa w Bibliotece Publicznej w Nowym Jorku, aby znaleźć dość pewną książkę, gdy przeszkadza mu jedna z około 11 milionów osób, które postarają się go zabić w ciągu dwóch następnych godziny czasu na ekranie. Na dłuższą metę John morduje go, używając książki, którą trzyma jako broń. Ta część jest niezwykła, ale migawka prawdziwej motywacji pojawia się później, gdy powraca i zastępuje książkę na stojaku, gdzie ją odkrył. Ten szczegół nie działa z tego powodu, że jest interesujący, ale ponieważ pasuje do postaci tak nienagannie, że byłoby prawie nienormalne, gdyby tego nie zrobił. W rodzaju, w którym nieoryginalność to nazwa gry, jak nigdy dotąd, to radość.

W pierwszym „Johnie Wicku” poznaliśmy Wicka, który był ostatnio pogrążony w żałobie, poprzedni osobnik z intrygi cienia profesjonalnych zabójców administrowanych przez standardy utrwalonego High Table, który został bez wahania popchnięty, gdy powiązane punki zamordowały psa pozostawionego przez jego zmarłego małżonka. W „John Wick: Rozdział 2” był jeszcze uwikłany w planetę, którą skutecznie porzucił, a pod koniec zabił osobę z Wysokiego Stołu na terenie hotelu Continental, fundacji chronionej grunt dla tych, którzy biorą udział w profesjonalnej wymianie zabójców. Ten ruch skłania go do przyznania mu „ekskomunikacji” przez Wysoki Stół – pozbawiono go wszystkich jego przywilejów i korzyści oraz przyznano otwartą umowę dla całego gangu z wynikiem zaczynającym się od 14 milionów dolarów – jakkolwiek kojarzy się Winston (Ian McShane ) daje mu godzinę przewagi, niekompletnie ze społeczności i w połowie, jak się okazuje, dla własnej przyjemności.

W rzeczywistości nie jest to tak liberalne, jak się wydaje, ponieważ najwyraźniej wszyscy w Wickiverse, w każdym razie ci z rozmowami lub wyczerpującymi zadaniami, sami są zawodowymi zabójcami. Wick prawdopodobnie zbliża się do Maroka z oczekiwaniami znalezienia tajnego pioniera Wielkiego Stołu, aby wymyślić indywidualny pomysł, aby zrekompensować jego poważne przestępstwo. Chociaż nikt w stowarzyszeniu nie powinien udzielać żadnej pomocy Wickowi, otrzymuje jakiś przewodnik od dwóch lub trzech osób od niedawna – jego byłego nauczyciela (Anjelica Huston) i Sofii (Halle Berry), byłego kata, który obecnie prowadzi część Maroka od Continental i jest winien Wickowi za wcześniejsze wsparcie. Podczas gdy on próbuje odkryć przywódcę Najwyższego Stołu i odeprze wszystkie osoby, inna osoba ze stowarzyszenia, o której mowa, tak jak The Judgement (Asia Kate Dillon), ląduje w Nowym Jorku, aby zebrać wszystko razem i odrzucić oba Winston i The Bowery King (Laurence Fishburne) za wyruszenie na pomoc Wickowi. Aby to zrobić, zapisują się do administracji Zero (Mark Dacascos), eksperta kulinarnego sushi z niekończącym się pokazem niszczycielskich ninja za jego administracji, z których każdy wydaje się być zadowolony z prawdopodobieństwa zmierzenia się z niewiarygodnym Johnem Wickiem.

W momencie, gdy pojawił się pierwszy „John Wick”, tłumy oczekujące po prostu jeszcze jednego głupiego filmu z działalnością były oszołomione, gdy odkryły, że było to marginalnie wspaniałe dzieło zawierające nieoczekiwany i zabawny scenariusz, wystawę Keanu Reevesa, która naświetlał promiennik w sposób, w jaki właściwie wykorzystał swoją interesującą osobowość, a grupy działań były tak oszałamiająco wykonane, że pomogły obserwatorom zapamiętać najlepsze dzieła takich dobrych ekspertów, jak Walter Hill, John Woo i Luc Besson. Co niewiarygodne, działania następcze pokazały, jak zlikwidować wysoki pręt wyznaczony przez jego poprzednika, mnożąc rytmy aktywności i rozszerzając wszechświat filmu w urzekające maniery. Mało tego, że pierwszym „Johnem Wickiem” był „Frantic Max” – dzieło, które wzniosło się ponad tę chwilę, pragnie zamienić się w świetną chwilę – „John Wick: Rozdział 2” był „Wojownikiem drogi”, dziełem, które wystartowało z trudne do zdobycia źródło i nadal je uzupełniało.

Rzeczy, jakie są, „John Wick 3” nie jest dokładnie „Wrath Road” aranżacji, ale w rzeczywistości jest to „Past Thunderdome”, dzieło popowego filmu tak euforycznie, ale poważnie, angażujące, że sprawia, że ​​czujesz się znacznie coraz bardziej zły na swoich multipleksowych sąsiadów za to, że nie podjęli próby porównawczej. Problem nie dotyczy aranżacji scen aktywności – szef Chad Stahelski (poprzedni zastępca, który również koordynował poprzednie części), obok operatora Dana Laustsena i planisty pokolenia Kevina Kavanaugha, przedstawiają nam niekończący się pokaz oszałamiających wizualizacji i podwaja się, wyzwalając wspaniale szokujące zniszczenie, w tym broń i ostrza, do wspomnianej wcześniej książki, a nawet rumaka. W każdym razie film natknie się na kawałek, ponieważ starania o dalsze budowanie świata nie są tak ożywione, jak w poprzednich filmach. Na przykład arbiter wydaje się fascynującą myślą dla postaci, jednak niewiele się dzieje z jej istotą – Dillon ma się dobrze, ale nie mógł mieć nadziei na porównanie z postaciami z dawnych czasów, w których grała Adrianne Palicki i Ruby Rose.

Biorąc wszystko pod uwagę, w „Parabellum” widać różne genialne elementy. Istnieje Reeves, którego zdolność do maksymalnego wykorzystania minimalnej miary dyskursu pozostawiłaby pozory agogu Bronsona i Eastwooda. Są migawki nagłego przekierowania, które Cię nieświadomie – obszar, w którym Wick spotyka się ze swoim nauczycielem, wywołuje większy chichot niż większość prawdziwych komedii. Co więcej, niezawodnie energetyzujące sceny bitewne dodatkowo przynoszą wiele ogromnych snickerów, szczególnie podczas rzezi, w których Wick zmuszony jest skorzystać z opcji innej niż broń. Rzeczywiście łaskawy, prawie przeoczyłem pudła. Do postaci Halle Berry dołącza kilka psów, które zaczynają kręcić zasadniczo każdą obudowę filmu, w tym je, bardziej niż stojąc na ziemi podczas jednej z ogromnych scen bitewnych filmu. Nie, jeszcze nie widziałem „Podróży psa”, ale mając szansę, że zobaczysz tylko jeden film spin-off z psami pod koniec tygodnia, zapewniam, że „Parabellum” będzie tym, który pobije.

Udostępniono0
Możliwość dodawania komentarzy jest niedostępna.
error: Content is protected !!