Jojo Rabbit 2019

admin15 stycznia, 2020

Jojo Rabbit (2019) Recenzja w CDA-TUBE.pl

Jest coś godnego uwagi w kimś takim jak Taika Waititi, który bierze całą gotówkę Marvela, która siedzi w pokoju w domu i kręci film, którego na ogół nigdy nie miałby opcji finansowania. Przejściowa satyra na nazistów nie znajduje się na liście rzeczy do zdobycia ani w większości studiów w 2019 roku. Co więcej, są chwile, kiedy „Jojo Rabbit” wydaje się praktycznie odpowiedzią na zapytanie: „Cześć, Taika, co idziesz zrobić z tymi wszystkimi pieniędzmi „Ragnarok”? ”

Powiedziawszy to, aspiracje doprowadzają cię do tej pory, a innowacja tego samozwańczego „wrogo nastawionego do nienawiści parodii” zanika po kilku chwilach. „Jojo Rabbit” nie do końca spełnia sposób, w jaki gwarantuje jego otwarcie, i, co zadziwiające, nie ma wystarczającej mocy, aby naprawdę działać. To daleka droga od nieszczęścia, któremu mógł nadać tonalny balansowanie na linie, ale w tym samym czasie bardziej przypomina porażkę, niż jesteśmy w pełni zaufani. Szczerze mówiąc, „Komedia Hitlera” gra ją nadmiernie chronioną.

„Zastanawiasz się, czy Wes Anderson zrobił nazistowską parodię?” to rozsądna metoda na przekazanie komiksu „Jojo Rabbit”. Śmieszna komiczna racjonalność Waititi zmienia powieść „Caging Skies” Christine Leunens w opowieść o dorastaniu, która dzieje się po prostu na niewyraźnych odcinkach II wojny światowej w Niemczech. Jest miejsce, w którym spotykamy Jojo (Roman Griffin Davis), słodkiego niemieckiego dzieciaka, który udał się do nazistowskiego obozu, gdzie młodzi ludzie dowiadują się, w jaki sposób pociski podrzucające i młode kobiety zapoznają się ze znaczeniem posiadania aryjskich niemowląt (nauczyciela granego przez Rebela Wilsona) chwali się posiadaniem 18 do tej pory). Zależy mu na przyłączeniu się do partii nazistowskiej, z całą pewnością rzucając „Heil Hitlers”, kiedy nie rozmawia ze swoim nieistniejącym towarzyszem, samym Adolfem Hitlerem, grającym z niedorzeczną witalnością przez Waititi w postaci nie z całkowicie autentycznej książki. Eseista / wykonawca przedstawia jedną z najbardziej nikczemnych osób w historii jako pomylonego głupka, który nieustannie oferuje papierosy swojemu 10-letniemu amigo i poleca źle pojmowane wyobrażenia.

Na szczęście, tuż po wyczerpaniu się „śmiesznego Hitlera”, znika z widocznego widoku dla najważniejszej fabuły „Króla Jojo”, gdy Jojo znajduje Żyda ukrywającego się na jego poddaszu, granego przez niesamowitego Thomasina McKenziego („ Nie pozostawiaj śladu ”). Zdajemy sobie sprawę, że to mama Jojo (Scarlett Johansson), która dodatkowo pracuje nad przeszkodą, ukryła młodą damę, ale Jojo jest niesamowicie zdezorientowany. Biorąc wszystko pod uwagę, ten Żyd nie wygląda ani nie działa jak bestia. Zaczyna z nią rozmawiać, próbując zapoznać się z rzeczywistością w odniesieniu do Żydów, aby mógł napisać książkę i zbudować związek, który go zmieni. Paralela między nieistniejącym towarzyszem, który jest naprawdę bestią, a młodą damą, o której powiedziano mu, że jest bestią, ale tak naprawdę jest towarzyszem, jest przyzwoitym do rozładowania, a Waititi jest ostrożny, więc nie pchaj dramatu okrągłego segmentu do skrajności. McKenzie jest cudowny, a Johansson jest słodki i delikatny – obaj wnoszą do filmu naprawdę niezbędne ciepło.

„Jojo Rabbit” rujnuje się, gdy jego przyczyna się wyczerpuje i zaczynasz myśleć o tym, co to wszystko sugeruje. Dziecko rozmawia z Hitlerem i przyznaje, że Żydzi mogą się przenieść – i po drodze jest jakaś katastrofa. To jest to? Nadal mocno naciskałem na „Jojo Rabbit”, który okazał się być czymś więcej niż mrugnięciem, mrugnięciem i żartem, a kiedy próbuje nabrać pasji podczas ostatniej demonstracji, w tym muzycznie zakwestionowanej konsumpcji nazistowskiej postaci granej przez Sama Rockwell, Waititi nie może odkrywać wątpliwych wód tonalnych. Bez rozstania z niczym ostatnie sceny lub „Jojo Rabbit” są niezwykle proste jak na film, który powinien być niebezpieczny i odważny. Film, który zaczyna się równie nerwowo, okazuje się konwencjonalny, a nawet jego jeden oszałamiający okazuje się być manipulacyjny. Przy małej szansie, że przyczyna jest niebezpieczna, egzekucja nie jest tak przygnębiająca.

W momencie, gdy jeden etap po raz kolejny z „Jojo Rabbit” i przygląda się poszczególnym utworom, należy bardzo szanować. Archie Yates jako jego pulchny amigo w nazistowskim obozie Z czasem reżyser „Kid” i „Chase for the Wilderpeople” demonstruje błogosławieństwo z postaciami z dzieciństwa na ekranie, czerpiąc niesamowitą egzekucję z Davisa i niemal kręcąc filmy . Co więcej, partytura Michaela Giacchino i zdjęcia Mihai Malaimare Jr. („Mistrz”) współpracują w celu osiągnięcia środowiska w stylu Andersona, którego szukał Waititi. Oczywiście osiągnięcie pozwoliło Waititi zatrudnić sporo osób do realizacji jego wizji. Ale potem opuściłem „Króla Jojo”, wyobrażając sobie, że dokładny powód tej wizji pozostał zamglony.

Udostępniono0
Możliwość dodawania komentarzy jest niedostępna.
error: Content is protected !!