Judy 2019

admin16 stycznia, 2020

Judy (2019) Recenzja w CDA-TUBE.pl

Dla niektórych osób historia Judy Garland jest opowieścią o Hollywood: charakterystyczną umiejętnością, która doświadczyła dzieciństwa przed kamerą filmową, ciężarami popularności, które ją pochłonęły, i katastrofą, którą spotkała na dłuższą metę. Uderza akord, gdy tracimy gwiazdę zbyt wcześnie, w dowolnym momencie, gdy mówimy o „Czarnoksiężniku z krainy Oz”, lub gdy słyszymy jej wspaniały głos w radiu w specjalnych porach roku. Zwykle jest postacią, której historia wciąż potrafi zaintrygować wielu, aw nowym biografii Ruperta Goolda „Judy” powracamy do ostatnich kilku miesięcy jej pobytu na ziemi z nami: wygwizdywania się, niewypełnienia równowagi finansowej i władza walczy przed nami. To mniej obraz urzekającej Judy Garland, którą postawiliśmy na platformie, wiecznie młodzieńcza i śpiewająca „Some place Over the Rainbow” lub „The Trolley Song”, a bardziej poszkodowana postać wciąż niepewna szansy, że mogłaby wystąpić znowu następnej nocy.

Dostosowane przez Toma Edge’a ze sztuki Petera Quiltera, „Judy” Goolda odkrywa, że ​​jego gwiazda walczy o pozostanie nad wodą w Los Angeles i Londynie. Pomimo tego, że daje początek i koniec przed publicznością, w tle jest nędzna i pilnie potrzebuje kolejnej przerwy. Pozostawia swoje dwa kolejne młode dzieci, Lornę i Joe, pod opieką ich ojca Sidneya (Rufus Sewell) i wyrusza na kolejną wizytę w Anglii, która pomoże odmłodzić jej rozgłos i fortunę. Niestety, nikt nie rozumie krzywdy, jaką doznała Judy w młodości, a ogromna liczba jej obecnych opiekunów i łagodnych naocznych świadków uważa ją za po prostu dawną divę. Nie mając szansy, że sami odkryli, co tłum może znaleźć w retrospekcji filmu do udręczonej przeszłości Judy.

Jak gra Renée Zellweger, ta Judy jest agresywnie i zauważalnie zdenerwowana. Z drugiej strony, być może jest to jej koncepcja szarpania uruchamianego przez leki. W każdym razie na filmie są miejsca, w których nawyki Zellwegera stają się zbyt rozrywkowe i przyćmiewają wszystko wokół niej. Te zmiany i zawirowania mogą być tak odczuwalne, biorąc pod uwagę fakt, że grupa stojąca za filmem mogłaby chcieć twierdzić, że „Gwiazda się rodzi” nadaje blask, lub sądy sądowe z skłonnością do kompensowania uczciwej biopiki. Próba, jak by chciała, Judy Zellwegera nigdy nie przebija wrażenia wszechstronnego rzemieślnika; wszystko, co najlepsze, polega na zaniedbaniu aktorskim, aby praca stała się charakterystyczna. Podejmując przyzwoitą próbę, Zellweger sama dokonuje masakry. Tłum ma czuć i widzieć każdy mięsień w zestresowanych plecach i drżących ramionach podczas występu, jednak oglądanie pracy postaci na ekranie nie jest powodem, dla którego większość z nas kupiłaby przepustkę do „Judy”.

Dla idealistów i zagorzałych fanów „Judy” może przypominać grzech. Oczywiście nie jest to możliwe do zweryfikowania – należy wprowadzić stymulację. Lepiej podkręcić subtelności, aby uzyskać presję emocjonalną, niż grać jak zakurzona narracja telewizyjna. W każdym razie, nawet zatrzymujące show numery z hitami Garlanda zaniedbują nadania właściwej atmosfery. Goold źle traktuje te sceny ze słabą koordynacją, ledwo zasłaniając zauważalną synchronizację warg Zellwegera. Część ujęć podczas wystaw jest przerażająco przerażająca, usuwając twarz Judy z celem, że trzyma ona nie dokładnie 33% ekranu, a nie wypełnione powietrze gromadzi resztę. Wydaje się, że naiwne starania wydają się głębokie. Treść zawiera również wątek podrzędny, w którym Garland jest zapisywany przez dwóch „towarzyszy Judy”, który wydaje się bardziej stworzony niż dobry hołd.

Pomimo tego, że „Judy” nie jest pozbawiona przeszkód, ładnie dogaduje się w kontekście niszczenia szkodliwej młodości Garlanda. Tłum obserwuje niezręcznie, jak młodzieńcza Judy (Darci Shaw) jest zmuszona do przyjmowania i wyłączania tabletek z wystarczającą konsekwencją, aby uzasadnić wezwanie do administracji młodzieżowej. Dodatkowo dowiadujemy się, jak została zhańbiona za to, że musiała jeść hamburgery i bawić się jak inne dzieci, a także o nieaktywnym nieprzyjemności i panowaniu nad potentatem MGM, Louisem B. Mayerem, który utrzymywał przez pierwsze lata. Wystarczało przygnębienie, by przetrwać wiele wcieleń, ale dla Girlandy wystarczyło, by ją powstrzymać. Pomimo faktu, że zainteresowanie jej ciemnymi dniami może podtrzymać folklor wokół jej śmierci, to przejście do ujawnienia tego, co doprowadziło ją do wczesnego grobu w wieku 47 lat, jest najbardziej humanistycznym akcentem filmu. Chciałbym, żeby humanizm rozciągnął się na resztę filmu.

Udostępniono0
Możliwość dodawania komentarzy jest niedostępna.
error: Content is protected !!