Osierocony Brooklyn 2019

admin15 stycznia, 2020

Osierocony Brooklyn (2019) Recenzja w CDA-TUBE.pl

Najbardziej zadziwiającą rzeczą w „Osierocony Brooklyn” Edwarda Nortona, głównego szefa / eseisty / gwiazdy, jest sposób, w jaki zdecydowanie wychodzi ze źródła. Nagrodzona powieść National Book autorstwa Jonathana Lethema skoncentrowana na Lionelu Essrogu (Norton), analityku z zespołem Tourette’a, działającym jak felietonista w celu zbadania zabójstwa jego głównego i zastępczego ojca (Frank Minna Bruce’a Willisa), który zabił go i kilku innych młodzi mężczyźni z katolickiego domu w połowie drogi i przygotowali ich na gumowe buty. Po drodze Lionel odkrywa w sobie upomnienie, które upomina poprawę stanu Nowy Jork podczas ostatniego kawałka XX wieku. Książka Lethem została wydana w latach 80., jednak Norton przetransponował tę historię do 1959 r., Co sprawia, że ​​dziarska, intensywna w stylu retro postać Lethem, Dashiell Hammett / Raymond Chandler wydaje się być stopniowo naturalna, a tragicznie sprawiając, że klimat filmu jest mniej dziwny i niezwykły . Odważnie – lub mylnie – zależnie od tego, jak się czujesz pozostając oddanym materiałom źródłowym – Norton również połączył opowieść Lethem z materiałem z wielkiego konta Roberta Caro, The Power Broker. Alec Baldwin gra w Big Bad, Mosesa Randolpha, producenta asów wyświetlanego na Robercie Mojżeszu, despotycznym despocie, który rozdarł obszary Nowego Jorku, czyniąc go stopniowo dostosowującym do samochodów i wypierając ogromną liczbę stałych pracowników i biednych mieszkańców , ogromna ich liczba nie jest białą.

Końcowym rezultatem jest kolejny najnowocześniejszy noir w stylu „Chinatown”, „Two Two Jakes”, „Who Framed Roger Rabbit”, „Mulholland Falls”, a więc liczne okresowe programy telewizyjne koncentrujące się na ekstremalnych ludziach w czapkach, w których badanie najwyraźniej oczywiste przewinienie popycha krzepkiego świętego do społecznego kroczenia, aż w końcu przeciwstawia się indywidualnej osobie odpowiedzialnej za nieszczęście drugiej osoby, uosobienie bogactwa, wpływów i korupcji, tak powiązanych, że prawdopodobnie nie można go obalić, właśnie zraniłem kawałek. (Przewodnikiem i podopiecznym Lionela jest Laurie Rose Gugu Mbatha-Raw, ekstremistka polityczna pomagająca Afroamerykanom w przeciwstawianiu się wypieraniu; w końcu mają więcej podobnych zachowań niż na pierwszy rzut oka, a Norton walczy z pokusą przekształcenia postaci w mieszankę miłości intrygę i gadżet przenoszenia danych, pozwalający Mbatha-Raw stać się prawdziwą osobą z akceptowalnym powiązaniem z jej lokalizacją).

Drugą najbardziej zdumiewającą rzeczą w „Osierocony Brooklyn” jest to, że podoba się jej grupa, pomimo tego, że jest zarówno historią analityka z okresu la, jak i ćwiczeniem instruktażowym na temat tego, jak regulowana bigoteria, skalanie miast i doskonalenie są splecione razem w amerykańskim życiu. Narracja nadmiernie pochyla się nad słownym artykułem, szczególnie w następnej połowie, ale jest doniosłe, jak starannie film rozprzestrzenia swoją intrygę i charakteryzuje każdą postać w jej ogromnej obsadzie, od znaczącej innej Julii (Leslie Mann) Minny do partnerów Nortona i poprzedniej połowy współlokatorzy (Dallas Roberts, Ethan Suplee i Bobby Cannavale, w 100% godny zaufania jako obskurna alfa) szefowi Laurie, ekstremistki sąsiedzkiej Gabby Horowitz (Cherry Jones), mieszkańcom zwykłych robotników z Brooklynu i biednej grupy Czarnych (mistrzowie włączają Mile Trębacz w stylu Davisa grany przez Michaela K. Williamsa, właściciel klubu i weteran bitwy z czasów II wojny światowej grany przez Roberta Wisdom). Jest także tak poważny partner w przestępczości (Radu Spinghel), tak ogromny, że Norton powinien był wyciągnąć „oddział policji”! i odciął najwyższy punkt jego głowy na linii osłonowej.

Norton, jego korektor Joe Klotz oraz różnorodne i utalentowane obsady filmu niosą w sobie mnóstwo dywersji i sprytnych kawałków charakteru. Rzeczywiście, nawet najciemniejsze lub najbardziej denerwujące sceny powstają z takim pustym umysłem, jaki zwykliśmy łączyć ze starymi analitykami i filmowymi zdjęciami noir – dobrotliwość, w której bohaterowie wchodzili do pokoi przez własne cienie, miała ostry komentarz do w każdych okolicznościach i przewoził zapalniczki niezależnie od tego, czy nie paliły.

Dochodzisz do miejsca, w którym spodziewasz się, że postacie powinny robić rzeczy, które zwykle robią, w każdym przypadku, gdy może to zagrozić osiągnięciu jakiegokolwiek strategicznego na: napięcia opartego na postaci, ustanowionego w charakterze. Czy Lionel wykrzyknie coś podczas spotkania z obserwatorem, co zburzy jego niepewną główną historię? Czy entuzjazm Laurie dla sprawiedliwości zagrozi ekstremistycznej krucjacie Gabby, która musi zdawać sobie sprawę z rasowej pogardy białych, którzy rządzą miastem? Czy Randolph marzy o szybkim złamaniu i umartwieniu jakichkolwiek otwartych władz, które utrudniają mu torpedowanie jego porozumienia o zmianie Nowego Jorku? Takie pytania docierały do ​​psychiki filmowców jeszcze bardziej regularnie we wcześniejszych czasach, kiedy filmy takie jak „Osierocony Brooklyn” – ćwiczenia klasowe na temat rozsądnych postaci wykonujących rzeczy, które mogły się naprawdę wydarzyć – były stopniowo normalnym widokiem na dużych ekranach.

Pomimo faktu, że danie z tego filmu obwiniało Nortona za wybranie książki dwadzieścia lat temu negatywnie planującej zdobycie Oscara za grę z postacią niezdolną do pracy, jego wystawa jako Lionel w dużej mierze powstrzymuje się od popisywania się i powiększania. Chwyta nieuniknione przekierowanie słownych podmuchów Lionela podczas delikatnych dyskusji, bez przekształcania postaci w, jak przedstawia go inna postać, w „crack show”. Znajdujemy wykonalne tempo i jego niepowtarzalne cechy, gdy opowieść się rozprzestrzenia, chichocząc z nim w przeciwieństwie do niego i uznając, jak zręcznie radzi sobie z postępem decydujących przedsięwzięć, pomimo ciężarów wymuszonych przez jego stan. Jest za stary, by myśleć o graniu postaci przedstawionej w książce Lethem, ale nie szkodzi to filmowi. Prawdę mówiąc, widząc czterdziestolatka, który jak dotąd dostosowuje się (podobnie jak postać Raw) do obrażeń młodości, podobnie jak minimalizacja kulturowa sprawia, że ​​Lionel jest bardziej niespokojnym, stopniowo kruchym stworzeniem.

W filmie pojawia się utwór o tak niezachwianym, jednotorowym zagrożeniu, jak jego niegodziwość. Oczywiście Donald Trump, w którym często grał Baldwin w „Saturday Night Live”, był motywacją dla tej fikcyjnej bestii podobnej do Mojżesza, zwłaszcza sposobu, w jaki omawia kobiety i osoby niebiałe, jednak sposób, w jaki Norton, er, obejmuje dwa wątki – uprzedzenie / seksizm i pragnienie władzy – zmniejszają to, co polityczne, ustanawiając je zbyt prosto w jednostce. Co więcej, po około dwóch godzinach „Osieroconego Brooklyn’u” wydaje się być nieracjonalnie długa na swoją korzyść. Trudno wyobrazić sobie ten film obciążający upór tłumów, którzy nie mogą znieść takiej historii bez sprawdzenia swoich telefonów; jest to rodzaj historii, w której przy szansie odwrócenia się na chwilę możesz się zgubić. Tak czy inaczej, subtelności okresu, humor, solidne portrety, a w większości bez wysiłku wypowiedź złożonego materiału sprawiają, że „Osierocony Brooklyn” jest ogólnie przyjemnością do oglądania.

Generalnie uderzające jest bezczelnie polityczny charakter przedsięwzięcia. Rzadko spotyka się amerykański film z dużymi wydatkami, który aranżuje tak ciężko skomplikowane kwestie, które konsekwentnie wpływają na widzów, choć są ujęte w powietrzu i języku innej epoki. Ogólnie rzecz biorąc, zainteresowanie Norton „Chinatown” opłaca się w niepozorny i równie wyraźny sposób. Treści łączą społeczno-polityczne komponenty z przedstawieniem i fabułą tak zręcznie, że nigdy nie czuje się tak, jakby producent niezdarnie opóźniał jeden rodzaj filmu i zamieniał go na kawałki innego.

„Osierocony Brooklyn” jest najbardziej ugruntowany, gdy zagłębia się w sedno tego, co oczywiście zapoczątkowało twórczy umysł producenta filmowego, tak jak wtedy, gdy Norton oddaje film otwartemu spotkaniu na temat aranżacji miast i uprzedzeń. Film umieszcza Lionela na tyłach pokoju i każe mu oglądać i dostrajać się, podczas gdy Gabby Jonesa i inni mieszkańcy przeciwstawiają się władzom, które mówią gotówką zamiast popularnego rządu. Wygląda na to, że odwiedzający był koordynowany przez oszalałego scenarzystę, takiego jak Ken Loach lub Spike Lee (który daje Nortonowi rolę głównego bohatera w „The 25th Hour”), a jest ich coraz więcej. Jest to daleka droga od filmu idealnego, ale energetycznego, kontrolowanego i sprytnego – powrót do kolejnego okresu filmu amerykańskiego, a nie tylko amerykańskiego życia.

Udostępniono0
Możliwość dodawania komentarzy jest niedostępna.
error: Content is protected !!