Tygrysy się nie boją 2017

admin25 stycznia, 2020
okładka
kadr

Czego dotyczy fabuła filmu Tygrysy się nie boją (2017)?

Nic dziwnego, że Guillermo del Toro był wokalistą wspierającym utwór Issa Lópeza „Tygrysy się nie boją”. Film miał wyraźny wpływ na „Diabelski kręgosłup” Del Toro i „Labirynt kontenera”, który marzy o związkach i nieziemskich elementach z prawdziwą nienawiścią. W tych filmach i u Lópeza prawdziwe zwierzęta to kruche żywe stworzenie i krew. Przenoszą broń palną i zwodzą niewinnych. W najlepszym przypadku film Lópeza ma charakterystyczny styl del Toro, a dodatkowo dowodzi, że jest zręcznym szefem dzieci, innym składnikiem, który dzieli podobnie jak zwycięzca Oscara. W środkowej części „Tygrysy się nie boją” są minuty, w których chciałbym, żeby film był bardziej krytyczny i narastający, ale wtedy film ląduje z niesamowitym ostatnim ujęciem. Sugeruję, że tak naprawdę – świszczałam. Co więcej, to ujęcie, które będzie ze mną czekać, idealny rytm zamykający dla filmu, który stał się jednym z najbardziej mruczących w 2019 roku, tak jak powinien.

Jednym z istotnych elementów, które izolują „Tygrysy się nie boją” od doskonałego dzieła sztuki, takiego jak „Kręgosłup”, jest to, że film Lópeza nie jest dziełem z epoki. Dla wielu obserwatorów będzie to coś, z czym nie mogliby się utożsamić, ale przypomina to obecną historię, szczególnie biorąc pod uwagę, jak wiele wojny o leki na obrzeżach Meksyku i stan migracji nakazuje naszą rozmowę polityczną . López rozpoczyna od przypomnienia nam, ile osób zostało zabitych i zaginęło w Meksyku od 2006 r., Kiedy to wojna na leki wzrosła i zakłopotała powietrze tak brutalnie, że całe miasta stały się fantomowymi miastami.

Nasza historia rozgrywa się w jednej z tych miejskich społeczności, w których dzieci zostały osierocone przez dzikość, która ich obejmuje, wrabiając swego rodzaju „zagubionych młodych mężczyzn” gromadzących się na dachu domu. Pobierają pokarm i środki, aby utrzymać ich przy życiu, i kieruje nimi zirytowany młodzieniec o imieniu Shine (Juan Ramon López). We wczesnej scenie Shine bierze telefon i broń od chuligana z sąsiedztwa o imieniu Caco (Ianis Guerrero) i prawie strzela mu w plecy. Niedługo po tym wyborze spokojna młoda dama o imieniu Estrella (niepojęta Paola Lara, której poświęcenie trzyma cały film razem) wraca do domu po szkolnym strzelaniu, by odkryć, że jej mama jest nieobecna. Dołącza do grupy Shine, a oni ujawniają Estrella, że ​​jej mama prawdopodobnie została porwana i albo została rozdana, albo zabita. A potem Caco i jego ludzie szukają telefonu.

Być może zastanawiasz się, w jaki sposób sen zamienia się w tak nudną, pragmatyczną historię. López rozpoczyna wychowawczyni, która prosi, by jej lekceważenie skomponowało fantazję, a część elementów tego przewodnika przeplata się przez cały film. Podążająca za Estellą jest zaskakująca ścieżka krwi. przeraża ją coś w cieniu, które może być jej mamą; dostała nawet trzy życzenia, które zakładają znaczącą pracę w rozwoju jej historii. Podczas gdy kilku producentów wykorzystałoby mistyczne elementy życia Estelli, aby odejść od prawdziwego świata, López stopniowo chce je wykorzystać do ulepszenia niebezpieczeństwa i wyobrażeń o swojej historii. Staraj się nie wchodzić w te wymagające odpowiedzi na temat tego, co jest prawdziwe, a co nie – nie odkryjesz ich. López łączy obrzydzenie autentyczności ze strukturami fantasy i narracją, która jest agresywna i niezawodnie urzekająca.

Jednak skojarzenie tych dwóch zazwyczaj nie powoduje kliknięcia. Aby być tępym, to, co robi del Toro, jest niezwykle trudne do opieki tonalnej, a „Tygrysy się nie boją” nie do końca pasują do siebie jak jego najlepsza praca. W najlepszych filmach, takich jak ten, rośnie poczucie zagrożenia, które w „Tygrysy się nie boją” jest nieco złe. Musiałem poczuć bestie otaczające Estrella i Shine bardziej niż ja, ponieważ ten rodzaj filmu gra na jednym poziomie, nawet gdy López pokazuje, że stanie przed kilkoma wyzwaniami, jeśli chodzi o pokazanie prawdziwego niebezpieczeństwa tego świata. Biorąc wszystko pod uwagę, kiedy film zaczyna się od strzelaniny w szkole i młodzieńca celującego w broń palną, trudno jest pracować od tego momentu, jeśli chodzi o ryzyko i powagę. Tak więc „Tygrysy się nie boją” to stopniowo film, który uznałem, w przeciwieństwie do tego, że okazuje się być objęty jego rzeczywistością i całkowicie wkłada zasoby w trudną sytuację swoich bohaterów.

To jest do ostatniego strzału. Nie rujnując niczego, López wykorzystuje cienie i przestrzeń w sposób, którego w żadnym wypadku nie ma w filmie, a wynik rzuca wszystko przed sobą w efektowne światło. Owe miasta włóczęgów są tak okrutne i godne ubolewania, że ​​być może głównym sposobem, w jaki możemy nawet zrozumieć i utożsamić się z tym, co się tam dzieje, jest fantazja. „Tygrysy się nie boją” mogą być skazy, ale przy każdym wyborze możesz poczuć energię i wyobraźnię producenta. Ona jest odważna.

Udostępniono0
Możliwość dodawania komentarzy jest niedostępna.
error: Content is protected !!