Wojna o prąd 2017

admin15 stycznia, 2020

Wojna o prąd (2017) Recenzja w CDA-TUBE.pl

Może się wydawać nieoczekiwane, że film o oskarżeniu Stanów Zjednoczonych powinien być w końcu tak monotonny i niezapomniany, ale taki jest stan odroczonego i cierpiącego programu „Wojna o prąd: Director’s Cut”.

Film ma ten tytuł, ponieważ jest nieoczekiwaną formą w porównaniu do tej, która dwa lata temu zadebiutowała na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto letnimi ankietami, a następnie przeszła na emeryturę pośród wielu przekleństw o ​​maltretowanie seksualne i prowokację przeciwko twórcy Harveyowi Weinstein. Firma Weinstein już nigdy nie istnieje – a nazwa Weinsteina została tutaj usunięta z napisów – ale sam film powrócił do życia. Szef Alfonso Gomez-Rejon odzyskał obraz (przy pomocy oficjalnego producenta Martina Scorsese), zrobił kilka przeróbek i nadał mu kształt, którego początkowo oczekiwał.

Chociaż nigdy nie obserwowałem pierwszej formy, bardziej zaintrygował mnie klimat cięcia dyrektora niż jego prawdziwa istota. Film Gomeza-Rejona porusza się w ostrym, wykwintnym stylu z uderzającą symboliką i ostentacyjnym opracowaniem aparatu (wykonanym przez standardowego operatora Park Chan-wooka, Chung-hoon, który dodatkowo nakręcił show YA Gomeza-Rejona z 2015 roku „Ja i Earl i umierająca dziewczyna”) . Długie kolejne strzały i bogaty blask dają zarówno poczucie bliskości, jak i prawdopodobieństwo.

Tak czy inaczej, „Wojna o prąd: Director’s Cut” zdecydowanie wydaje się wszechstronną sceną „Tipsy History”: uznani ludzie wychodzący, by grać inne znane osoby i wyjaśniający wprowadzenie epoki elektrycznej w nazbyt prosty sposób. . Scenarzysta Michael Mitnick gromadzi ogromne ilości danych naukowych w ryzach wymiany interpretacyjnej. Pomimo mocy gwiazdy na ekranie, film we wszystkich pozostałych częściach jest niestety nudny.

Benedict Cumberbatch to Thomas Edison – zajęty, pogardliwy i popsuty. Jest najbardziej bystym człowiekiem w pokoju, konsekwentnie i brakuje mu zdolności do radzenia sobie z radością lub swobodną dyskusją. Prawie oświetla cały Manhattan, wykorzystując swoją obecną aktualną innowację, ale kiedy posuwa się naprzód w swojej misji, ostatnio osadzone sceny, w tym jego lepsza połowa, Mary (Tuppence Middleton), zalecają, aby okazał trochę życzliwości tak jak umysł.

Rywaluje z nim bardziej przyjazny i wyrafinowany przemysłowiec George Westinghouse (Michael Shannon), który bije Edisona w to, co akceptuje, to bezpieczniejsze, lepsze podejście do oświetlania kraju: wymiana prądu. Pomiędzy tymi dwoma tytanami przeskakuje innowator osadników Nikola Tesla (Nicholas Hoult); wydaje się być trochę z perspektywy czasu, mimo że sam był absolutnie lekkomyślnym wizjonerem. Dodatkowo postać Toma Hollanda, zaufanego współpracownika Edisona, Samuela Insulla, jest bardzo bolesna. (Holland i Cumberbatch wspólnie robią więcej w gigantycznych filmach „Vindicators”).

„Wojna o prąd” trwa od 13 lat do końca dziewiętnastego wieku, kiedy te dwie odważne moce wynalazcze ścigają się, przekonywają i podważają się nawzajem, aby podziwiać świat, który szybko się rozwija. Jednym z najtrudniejszych i być może jeszcze bardziej niepokojących elementów ich rasy była praca, jaką wykonali, poprawiając gorące miejsce. Tak czy inaczej, ten wątek fabularny, podobnie jak duża liczba innych w całej „Wojnie o prąd”, staje się nieostrożny i płytki, gdy mógł prowadzić ożywioną dyskusję moralną.

Film stara się obejść wiele, zarówno w rzeczywistości, jak i tematycznie, w ogólnie zwięzłym czasie (cięcie reżysera jest naprawdę kilka chwil krótsze niż jego poprzednika). W każdym razie produkt końcowy jest pośpieszny, starając się przedstawić punkt widzenia na historię za pomocą obecnego kryształu, który cieszy się uznaniem. Co więcej, Cumberbatch i Shannon, którzy wyrobili sobie imię, podejmując ryzyko przy odważnych pracach, są frustrująco utrudniani przez treści, które nie pozwalają żadnej z nich na prawie szansę na iskrzenie.

Udostępniono0
Możliwość dodawania komentarzy jest niedostępna.
error: Content is protected !!